W pierwszej połowie meczu obydwa zespoły prowadziły składne akcje ofensywne. Każda z nich kończyła się jednak utratą piłki w obrębie pola karnego, lub podaniem do zawodnika, znajdującego się na pozycji spalonej. Nie obyło się także od niecelnych strzałów, oraz strat futbolówki w środkowej strefie boiska. Straty te, były spowodowane przez pressing ze strony przeciwnika, lecz także nieporozumienia między zawodnikami. Piłkarze zaliczyli wiele błędów w ofensywie jak i defensywie.
Roman Weidenfeller i Manuel Neuer mieli dużo okazji do interwencji. Już w 4 minucie Borussia mogła objąć prowadzenie, lecz Lewandowski w dogodnej sytuacji posłał piłkę daleko w trybuny. Jako drugi, futbolówkę do bramki posłać mógł Kuba Błaszczykowski, lecz jego strzał został zablokowany. Piłkarze z Dortmundu co rusz znajdywali się pod bramką Neuera. W 30 minucie na strzał zdecydował się Reus, lecz bramkarz gości wykazał się znakomitą interwencją. Bawarczycy mogli wyjść na prowadzenie w 38 minucie, lecz żaden z nich nie był w stanie doskoczyć do futbolówki posłanej wzdłuż linii bramkowej. Pierwsze 45 minut nie przyniosło żadnego gola.
Drugą połowę rozpoczęli gospodarze. Trenerzy nie przeprowadzili zmian. Lewandowski znów mógł zaliczyć trafienie, ale piłka po jego strzale głową, minimalnie minęła bramkę. Przewaga przy prowadzeniu gry i posiadaniu piłki zdecydowanie należała do Bayernu Monachium. W 56 minucie na boisku pojawił się były zawodnik Borussi - Mario Goetze. Kilka minut później młody Niemiec wpisał się na listę strzelców pokonując Weidenfellera strzałem zewnętrzną częścią stopy. Piłka po jego uderzeniu znalazła się w siatce wpadając do bramki tuż przy słupku. Goetze, nie okazywał jednak radości po golu. Borussia również stwarzała dogodne sytuacje, po których mogło paść wyrównanie, ale każda akcja kończyła się fiaskiem. W 79 minucie na boisku stawił się Łukasz Piszczek. Polski stoper powrócił do gry po poważnej kontuzji. Końcowe minuty meczu, należały do Bawarczyków, którzy za sprawą Arjena Robbena i Thomasa Mullera ustalili wynik meczu na 3:0.
Te spotkanie było emocjonujące, lecz bardzo nieudane ze strony Borussi. W grze drużyny z Dortmundu widać było walkę, ale także bezsilność. Brakowało im skuteczności, składnych ataków pozycyjnych, szybkich i mogących zaskoczyć rywali kontrataków, strzałów zza pola karnego, a przede wszystkim wykończenia akcji.
Po 13. kolejkach Bayern Monachium stoi na czele tabeli mając 35 oczek. Zaraz za nim jest Bayer Leverkusen (31 punktów), zaś na trzecim miejscu znajduje się Borussia, która ma na swoim koncie 28 punktów.
Ocena zawodników skala 1-5, z czego 5 to ocena najwyższa :
- Weidenfeller - stać go na więcej, ale bez pomocy obrony nic się nie zdziała - ocena 3,5
- Friedrich - mógł zagrać o wiele lepiej, popełniał liczne błędy - ocena 2,5
- Papastatthopoulos - nieraz nie nadążał za grą - ocena 3
- Durm - nie pokazał nic szczególnego - ocena 2,5
- Sahin - widać było walkę, ładne podania - 3,5
- Błaszczykowski - wyprowadzał składne akcje, wszędzie było go "gęsto" - ocena 3,5
- Bender - ładnie włączał się w akcje ofensywne - ocena 3
- Mchitarian - to nie był jego dzień, poza podaniami, nic szczególnego - ocena 2,5
- Reus - kilka strzałów w światło bramki, walka, celne podania - ocena 4
- Grosskreutz - fajne dośrodkowania i podania, poza nimi ciemność.. - ocena 3,5
- Lewandowski - kiksy, kiksy, kiksy, no i fajna walka o piłkę.. - ocena 2
Walka i zaangażowanie - owszem, ale brak pozytywnych skutków!
A po za tym:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz