czwartek, 21 listopada 2013

Polska - Irlandia - Kolejny mecz bez gola

  Młodzi zawodnicy, roszady w składzie, nowa taktyka... To jeszcze za mało, by osiągnąć sukces.

  Polska reprezentacja pod wodzą nowego selekcjonera, Adama Nawałki, we wtorkowy wieczór zmierzyła się z drużyną Irlandii. Mecz odbył się  na INEA - Stadionie w Poznaniu. Spotkanie to, przybrało nazwę meczu przyjaźni ze względu na dobre relacje kibiców obydwóch zespołów w czasie Euro 2012. Mimo to, na murawie, piłkarze nie szczędzili sobie fauli.
  Pierwszą połowę meczu zaczęli biało - czerwoni. Podejmowali oni składne próby akcji ofensywnych. Jednak każda z nich kończyła się niecelnym strzałem lub utratą piłki w obrębie pola karnego. Straty te, były spowodowane brakiem komunikacji między zawodnikami. Polacy nie popełniali tylu błędów w defensywie co w meczu ze Słowacją. Szczęsny nie miał okazji do pokazania swoich umiejętności, gdyż obrońcy sumiennie wykonywali swoje zadanie, stopując każdą, groźnie zapowiadającą się, akcję Irlandczyków. Nie mogliśmy zaskoczyć rywali kontratakiem, gdyż był on zbyt wolny i kończył się przechwyceniem piłki w środkowej strefie boiska. Pierwsze trzy kwadranse były wyrównane. Obydwie drużyny miały okazje do zdobycia gola, lecz nie potrafiły wpakować futbolówki do bramki.
  Drugą połowę zaczęła drużyna gości. Trenerzy nie zdecydowali się na przeprowadzenie zmian. Przewaga przy prowadzeniu gry i posiadaniu piłki należała do biało - czerwonych. Nie przynosiło nam to jednak żadnych korzyści. Cały czas marnie wyglądała gra w ofensywie.  Wszystkie akcje kończyły się fiaskiem. Dużo razy traciliśmy piłkę, przez co Irlandczycy wyprowadzali groźne ataki pozycyjne. Pomimo tego, iż arbiter główny wielokrotnie używał swojego gwizdka i dyktował wiele rzutów rożnych jak i wolnych, zawodnicy nie potrafili z nich skorzystać. W tym spotkaniu odgwizdano dużo fauli. Dwa z nich spowodowały kontuzje. Końcowe minuty meczu i cały jego przebieg, nie przyniosły żadnego gola.
  Ostatni występ reprezentacji Polski w tym roku, zakończył się bezbramkowym remisem z drużyną Irlandii. Był to dość pozytywny mecz w wykonaniu naszych reprezentantów. W ich grze widać było walkę i wielkie zaangażowanie. Zabrakło nam skuteczności, oraz jako takiej "agresji". Do gry pressingiem przyczepić się nie można, ponieważ funkcjonował on bez zarzutów i skutecznie przeszkadzał Irlandczykom w wymianie podań.
  Czy owe spotkanie jest zapowiedzią nowej, lepszej gry biało - czerwonych? Może nowy selekcjoner zdoła wyprowadzić naszą kadrę na prostą? Tego, dowiemy się dopiero w 2014 roku...

Ocena zawodników skala 1-5, z czego 5 jest oceną najwyższą.
  • Szczęsny - grał pewnie, lecz nie miał wielu okazji do interwencji. - ocena 4
  • Celeban - dostrzec można było wiele błędów w jego wykonaniu, ale miał pomysł na grę. - ocena 3
  • Szukała - był "pniem" naszej obrony, to on dowodził grą w defensywie. - ocena 4
  • Kowalczyk - zdarzały mu się proste błędy, lecz zagrał pozytywnie. - ocena 3
  • Pazdan - przez cały mecz grał przeciętnie. - ocena 2
  • Sobota - bez rewelacji, nie pokazywał nic szczególnego. - ocena 2
  • Mączyński - grały nim emocje, które z czasem zaczęły go przerastać. - ocena 2
  • Marciniak - starał się, ale to nie wystarczyło, brak pomocy obronie z jego strony. - ocena 2,5
  • Błaszczykowski - miał pomysł na grę, walczył, ale żadnych efektów to nie przyniosło. - ocena 3,5
  • Ćwieląg - zdarzały się mu straszne wpadki, zaangażowanie było, lecz bez korzyści. - ocena 2,5
  • Lewandowski - była i wola walki i jako taka jakość gry, lecz żadnej okazji strzeleckiej. - ocena 4


Była walka, zabrakło skuteczności..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz